{ }
menu zespół linki Logowanie
Stabilny hosting
BSDGuru zawdzięcza
firmie Datanet.pl
Hosting BSDGuru.org - DataNet.pl

Rola BSD w środowiskach korporacyjnych

Zapraszamy do zapoznania się z wynikami testu dotyczącego “Wykorzystania systemów BSD w zastosowaniach biznesowych”, opublikowanego na łamach http://bsdcertification.org/. Ankieta, dla niektórych kontrowersyjna i niekompletna, jest jedynym jak dotąd tak kompleksowo przeprowadzonym badaniem statystycznym (niestety nie w pełnym tego słowa znaczeniu). Budowanie wniosków na podstawie odpowiedzi osób ankietowanych wpływa na poglądy czytelników i łączy się z odpowiedzialnością. Ostrzegam więc na wstępie: “czytać z lekkim przymrużeniem oka”.

Wyniki testów pokazały, że systemy z rodziny BSD są w Polsce stosunkowo popularne. Test, który został opublikowany w językach: portugalskim (Brazylia), angielskim, portugalskim (Europa), niemieckim, włoskim i polskim, rozwiązało prawie cztery i pół tysiąca osób. Największa liczba ankietowanych posługiwała się językiem angielskim (3958), na drugim miejscu pod względem frekwencji uplasowała się Polska z “komputerowo równą” liczbą 128 osób. Z każdego z pozostałych krajów pochodziło około 60 ankietowanych. Wynik jest nie do końca miarodajny, ponieważ część osób z Polski mogła wypełniać test w języku angielskim. Możliwe również było wypełnienie ankiety angielskiej przez osoby z Polski itd.

Który BSD w biznesie?

Jeśli już firmy zdecydowały się na, któryś z systemów BSD, to wybrały... nie, tu nie było rewolucji. Odpowiedzi ankietowanych przedstawia tabela i wykres.

FreeBSD

77%

OpenBSD

32,8%

NetBSD

16,3%

DragonFlyBSD

2,6%

Pozostałe systemy BSD

6,6%


Test dopuszczał możliwość wybrania więcej niż jednego systemu.

W Polsce co dziesiąty administrator BSD używa NetBSD, co czwarty OpenBSD, a dziewięć na dziesięć osób korzysta z FreeBSD. Widać u nas przechylenie szali na stronę FreeBSD. Warto zauważyć, że bardzo odmienne wyniki zanotowano już u naszych sąsiadów Niemców – 1/3 NetBSD, 1/3 OpenBSD, 4/5 FreeBSD. My Polacy, generalnie nie używamy innych BSD. Zgłoszono niewiele wpisów dotyczących PC-BSD, pojawił się też FreeSBIE (chociaż mnie się osobiście zapomniało wpisać Frenzy).

Ile maszyn z BSD?

Podobnie u nas jak i na całym świecie, większość firm (72,7%) zadowala się mniejszą niż 10 liczbą komputerów z systemem *BSD. 20% podaje, że posiada od 10 do 50 maszyn. Niecały procent w Polsce posiada 100-501 komputerów. Dla nas statystyki w tym miejscu się kończą, ale 31 ankietowanych z całego świata zaznaczyło odpowiedź “Więcej niż 1000”, co zaowocowało 0,7% wynikiem. Od kolejnej ankiety oczekujemy dokładniejszych danych z przedziału 1-10.

Cóż może oznaczać liczba komputerów dla administratora? Można się zgodzić z prostą odpowiedzią, że niewiele. Mało kto zna przypadek otrzymania podwyżki pensji w momencie dostawienia do szafy kolejnej maszyny. Z drugiej jednak strony, firma powiększa w ten sposób kredyt zaufania, a zatem pracownik, jako bardziej cenny, może w długim okresie liczyć na pewne profity.

BSD pośród innych systemów

Ile serwerów obsługują systemy BSD? Z odpowiedzi udzielonych przez ankietowanych wynika, że firmy są albo mocno zorientowane na BSD (76%-100%), albo korzystają w stopniu niewielkim (mniej niż 25%).

Wyniki: 33% “niezdecydowanych” (mniej niż 25%), około 15% używających BSD w proporcjach 25-50%, 10,5% ze wskaźnikiem 51-75%, wreszcie 38% z dużą przewagą serwerów z BSD.

Przedział

1-25%

26-50%

51-75%

76-100%

Odsetek BSD

33,8%

15,6%

10,5%

38,0%

Tabela 2. Rozkład obsadzenia serwerów systemami BSD.



Wykres 2. Odsetek serwerów BSD w firmach.

Bimodalność rozkładu można tłumaczyć faktem potwierdzonej w warunkach produkcyjnych niezawodności systemów. Po wdrożeniu (których jest dużo – 33,8%), następuje okres przejściowy (15,6%) i stopniowa migracja na systemy BSD (10,5%). Wreszcie zostaje podjęta rozstrzygająca decyzja i ostatecznie część pozostałych systemów zostaje, w miarę możliwości, zastąpiona przez BSD (przedział 76-100%).

Miejmy nadzieję, że w kolejnej ankiecie zawarte zostaną pytania o przyczyny migracji. Pokażą one jakie wartości firmy przedkładają nad inne.

BSD w firmie na biurku

Ponad 70% ankietowanych odpowiedziało, że desktopy z BSD stanowią mniej niż 25% komputerów w firmie. Tym bardziej zadziwiają odpowiedzi sugerujące prawie 100% użycie BSD jako desktopy w firmach. Takich wystąpień w ankiecie było 10% (a w Polsce nawet 12,5%).

Wybór ilości klas w kwestionariuszu wydaje się być nieco chybiony. Na podstawie tego badania nie można wyciągnąć zbyt wielu wniosków. Temat jest zagadnieniem ciekawym i zauważalnym. Mamy wszyscy nadzieję powrócić do tego wątku w przyszłych ankietach.

Ilu administratorów w firmach?

Znakomita większość (96,5%) odpowiedziała, że w ich firmie zatrudnionych jest mniej niż 10 administratorów. Co ciekawe, na granicy błędu statystycznego znalazła się odpowiedź “Więcej niż 100 administratorów”. Firma taka musiałaby mieć zapewne strukturę sieciową, składać się z wielu oddziałów.

Wyobraźmy sobie ponadto tych 100 administratorów. Niechby każdy czytywał w pracy, na konsoli (używając jedynej słusznej przeglądarki tekstowej – w3m), strony www poświęcone BSD. Załóżmy, że tylko co trzeci miałby na tyle czasu i chęci, aby wypełnić ankietę na http://bsdcertification.org/... Oczywiście! Wyniki ankiety szybko ulegną zmianie (czytaj: będą warte niewiele lub nic). Ujrzymy około 30 administratorów, z których każdy pracuje w firmie, gdzie zatrudnionych jest stu jemu podobnych. Mamy już w wynikach 30 dużych firm – sukces?! Skoro administratorów jest setka, to zapewne zarządzają tysiącem maszyn. Ile będzie wówczas na świecie firm, które mogą pochwalić się posiadaniem 1000 hostów BSD? Odsyłam do podrozdziału wyżej pod tytułem “Ile maszyn z BSD”.

Nie możemy się więc cieszyć i chwalić potęgą liczebności, bo jej nie ma. Sprawa ulegnie zapewne zmianie, jeśli FreeBSD udowodni swoje zdolności na maszynach wieloprocesorowych. Alternatywa alternatywy (Linuxa) pozostanie do tej pory wciąż wyborem indywidualnym. I tak można mówić o “komercyjnym” sukcesie projektów BSD. Na promocję i ułatwienia dla użytkowników poświęca się czasu bardzo niewiele. Projekt certyfikacji dla firm dopiero rozpoczyna swoją działalność (http://www.bsdcertification.org/). Produktom finalnym brakuje komercyjnego rozmachu i szumu.

Jeśliby się ktoś nie zgadzał ze stwierdzeniem, że omawiane systemy potrzebują większej ilości klientów firmowych, ten spisuje BSD na straty.

Nauka BSD

Skąd znamy się na systemach BSD? Prawie 90% to samouki, około 60% ma doświadczenia z systemami Unix/Linux, 60% uczyło się w pracy, 15% miało BSD w szkole. Na komercyjny kurs uczęszczało tylko 2,3% ankietowanych.

Tylko 15% na świecie i 10% w Polsce miało możliwość nauki BSD (lub podobnego systemu) w szkole. Może być to następstwem mniejszej niż potrzebna liczby klientów biznesowych używających BSD.

Tak jak zauważają autorzy testu, 62% ankietowanych cechuje wysoka elastyczność. Potrafią poszerzać swoje umiejętności i przenosić je na różne obszary wiedzy. Dodatkowo znakomita większość pokonuje większość trudności w pojedynkę.

Ankieta pokazała, że w naszym kraju, za pieniądze, szkoliło się jedynie 0.8% administratorów, co jest prawdopodobnie nieco nieadekwatne do faktycznego stanu rzeczy. W Polsce, jak dotąd, uznanie w światku BSD zdobyły dwa ośrodki szkoleniowe: we Wrocławiu AASO.pl, w Krakowie Proidea.org.pl (znana z organizacji MeetBSD i CONFidence). Nieoficjalnie wiadomo, że sytuacja z kursami wygląda podobnie jak w innych branżach. Firmy, którym zwykle nie powodzi się najlepiej, szukają oszczędności i nie kierują swoich pracowników na wymagane szkolenia. Dochodzą jednak sygnały, że warunki szkoleniowe pracowników dążą ku znacznej poprawie. Coraz więcej firm, szczególnie małych i średnich, uczy się, iż inwestycja w wiedzę i sprawdzonych ludzi przynosi oczekiwany rezultat ekonomiczny.

Wykorzystanie systemów BSD

BSD rządzi! Nie chodzi oczywiście o gry komputerowe, ale o profesjonalne wykorzystanie w unikalnych środowiskach. Prawie 80% ankietowanych odpowiedziało, że ich BSD wykonuje zadania produkcyjne. ½ ankietowanych używa systemów BSD jako środowiska biurkowego. Nieco więcej (55,5%) znalazło zastosowanie przy rozwoju oprogramowania. Edukacja i badania, na równi z zastosowaniami w laboratoriach komputerowych – około 25%. Blisko połowa ankietowanych (45%) dopiero zapoznaje się z BSD, testuje możliwości i rozgląda się za miejscem do zastosowania.

Poza tym popularne okazały się (w podanej kolejności): usługi poczty elektronicznej, bazy danych, monitoring, proxy, usługi web, pozostałe (po pełną listę odsyłam do wyników ankiety).

Najczęściej serwowane usługi

2/3 serwerów BSD serwuje usługi hostingowe. Tyle samo jest elementem systemu zabezpieczeń (np. firewall, IDS). Kolejne wśród najpopularniejszych usługi dotyczą zarządzania siecią (DNS, DHCP, PPP, IP) – 63%. Przechowywanie plików, drukowanie i pomoc w pracach biurowych to domena ponad połowy serwerów. Konta shell'owe oferuje około 42% hostów – prawie tyle samo zajmuje się usługami telekomunikacyjnymi.

W Polsce dominowały usługi: hosting, pokrewne do zagadnień security, zarządzanie siecią. Wszystkie wybrane zostały przez prawie 80% respondentów.

Poza tym BSD obsługują: pocztę, bazy danych, cvs, monitoring, aplikacje do rozwoju oprogramowania.

Firmy i branże

Systemy z rodziny BSD zdają się być częściej wykorzystywane przez małe, mniejsze niż 100 osobowe, firmy (71,3%). Firmy określane mianem dużych (powyżej 1000 osób) deklarowało niecałe 12% respondentów.

Dobra wiadomość dla poszukujących pracy administratorów: BSD używają dobrze prosperujące firmy! To nie prawda, że ci, którzy pozyskują rozwiązania oparte na technologiach dostępnych na zasadzie Open Source, szukają oszczędności. Chodzi raczej o wydajność, stabilność i profesjonalizm na najwyższym, dostępnym poziomie. Liczebność przemawiała za firmami zarabiającymi niewiele, ale pośród całości wyników znalazło się dosyć dużo korporacji, które śmiało można uznać za bogate. Niestety wszystkie liczby typu 100000000$, dostarczone przez ankieterów, wypada pominąć. Wyniki nie zostały przez nikogo uśrednione, wygładzone i sprowadzone “na ziemię”. Jeden amerykański dolar ma inną siłę nabywczą w jego macierzystym kraju, niż przykładowo w Brazylii.

Do nietypowych wg. ankieterów i najpowszechniej typowanych branż wykorzystujących BSD zalicza się: finanse, rozwój oprogramowania, różnego rodzaju hobby, publikacja informacji, sprzedaż detaliczna, telekomunikacja.

Podnieta i serce, czyli koniec części statystyczno-quasi-naukowej

W formularzu nie zabrakło pola typu <textarea>, które, jak się później okazało, znakomicie spełniło rolę magnetofonu Ochódzkiego Ryśka (“Miś”). Ankietowani nie kryli swych uczuć. Sześćdziesiąt osób zadeklarowało dozgonną i co najważniejsze szczerą miłość do BSD (sic!). Podobna liczba osób twierdzi, że BSD rządzi światem (w sensie “króluje”). Dwadzieścia pięć osób zauważyło, że BSD jest stabilne. Tylko trzy osoby nie lubią maskotek BSD (nie podano której, ale zgaduję, że chodzi o pomarańczową chorągiewkę lub o nowego "pokemona" FreeBSD).

Zakochanym w BSD proponuję w tym miejscu pauzę. Może niektórzy powinni uruchomić kompilację świata lub czegoś większego, np. Openoffice i wybrać się na spacer. Najlepiej w towarzystwie płci pięknej, której tematy komputerowe kompletnie nie interesują (i nie ma sensu nawet o tym wspominać)! Może kultura fizyczna lub filatelistyka pozwolą się odprężyć?

Ooo, czytasz dalej? Ok... Jeden facet wyznał w ankiecie, że zepsuł mu się komputer z BSD na pokładzie, ale nie stało się nic. BSD działało dalej (nie podał skąd wiedział, że było zepsute). Inny naszkicował niesamowitą mistyfikację. W jego firmie pracują ludzie, którzy nie wiedzą, że desktopy, na których klikają, to BSD! Nic to jeszcze, jeśli dodać, że łączą się z serwerem, który chodzi na... tak, BSD! Z jednego z bardziej dramatycznych wyznań dowiadujemy się: “miałem w szkole SunOS, a dziś mam w domu *BSD”. Inny ktoś napisał: “chcę zbudować cienkie klienty, bo nie mam forsy na windowsy 2000” i w sumie bez sensu, że to cytuję, bo gość ma rację. W Kaliforni mieszka ktoś, kto namawia wszystkich na korzystanie z FreeBSD. Ciekawym co na to gubernator i software w T-101.

Wielu docenia NetBSD za to, że można je uruchomić na wielu architekturach. Jest to komiczne o tyle, o ile powszechnie wiadomo, że i tak każdy w domu ma ich maksymalnie 1-2. Sądząc po komentarzach wydaje się, że najwięcej fanatycznej histerii cechuje osoby związane z projektem OpenBSD (ci budują głównie firewalle).

Niezależnie od wszystkiego pocieszający jest fakt, że wszyscy, którzy wymienili wcześniejsze oprogramowanie (Linux, Microsoft Windows) na *BSD, są wniebowzięci. Ba, zapowiadają nawet kolejne wdrożenia. Gdyby tak przetłumaczyć te akapity pełne zachwytu, wielu nawróciłoby się na “jedyny właściwy system” i to nie ważne który, oby z Berkeley.

Ja nie rozumiem, jak ktoś odkrywa Amerykę i pisze, że któreś tam BSD działa mu lepiej niż Linux czy Windows 2000 Serwer Profeszional. Gratuluję zadowolenia, szczerze. Przywołuję jednak do opanowania emocji. Nie każda pochwała, to absolutna prawda i taki fanatyzm należy uznać za niezdrowy. Gdzie chociażby Java, gdzie natywny Flash, gdzie wiele nienapisanych sterowników?

Konkluzje i wiadro wody

BSD to miły element ruchu Open Source. Dla niektórych cały świat. Dla wielu pozostaje w cieniu, wciąż nieznany. Cieszy się bardzo dobrymi opiniami użytkowników. Kojarzony z wysokimi wymaganiami personalnymi osoby zarządzającej. I faktycznie, wielu administratorów BSD to prawdziwi specjaliści.

Technologie, które wykorzystuje BSD, cenione są w zastosowaniach przemysłowych. Wszędzie, gdzie podejmowane są świadome decyzje rynkowe, np. o wyborze systemu operacyjnego korporacyjnego serwera, tam szansę udowodnienia swojej operatywności mają BSD. W teorii konkurencji doskonałej zakłada się, że nieodzownym elementem używanym do podejmowania decyzji jest kompletna wiedza. Bez odpowiednio silnej reklamy i legendy, BSD będzie mogło zastępować najwyżej niewielki odsetek serwerów.

Projekty są wciąż nieokrzesane marketingowo. Brakuje firm, które by im patronowały. Może jest szansa na zmianę tego pasywnego położenia. FreeBSD dostało ostatnio od HP prezent w postaci bardzo szybkiego cluster'a. Będzie on używany do budowy paczek, na podstawie liczącej blisko 14 tysięcy Kolekcji Portów. Znane są również inne przykłady wsparcia. Niektóre niestety nie zostały wykorzystane.

Konkludując, ja od siebie życzę wszystkim projektom i osobom w nich uczestniczących: sprytu, chytrości i żądzy ekspansji.


Autor wszędzie gdzie może używa BSD. Od kilku lat zajmuje się zawodowo i naukowo przetwarzaniem informacji oraz zagadnieniami ekonomicznymi. Pracuje jako administrator w kilku firmach.

Autor: 
Aleksander Fafuła [alex{}bsdguru.org]
Porozmawiaj o tym artykule na forum: 

tytus, pt., 18/04/2008 - 12:24